Newsy

Post Top Ad

wtorek, 24 grudnia 2019

Marc "Elvis" Priestley. Mechanik - recenzja książki

 
Kiedy w książce byłego pilota myśliwskiego Dana Hamptona Viper. Pilot F16 przeczytałem opis awarii samolotu, podczas której pilot zmuszony jest do nadludzkiego wręcz wysiłku sił i woli, pomyślałem, że trudno znaleźć inny zawód, w którym w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund człowiek jest w stanie doświadczyć tak wielkiego skoku adrenaliny.

                                                                                                                                                                 
Po lekturze książki Mechanik autorstwa Marca „Elvisa” Priestleya dochodzę jednak do wniosku, że człowiek naprawiający samochody może dostarczyć sobie podobnych wrażeń, jak pilot wojskowej maszyny w czasie misji bojowej, pod warunkiem jednak, że jest członkiem jednego z najbardziej znanych na świecie zespołów Formuły 1.

Dzięki barwnym opisom pracy zespołu rajdowego McLaren serwowanym przez autora książki, czytelnik jest w stanie wyobrazić sobie co czuje człowiek, który w napięciu z kluczem pneumatycznym w dłoni staje na drodze pędzącego z zawrotną prędkością bolidu Formuły 1 w przekonaniu, że jego kierowca zdoła w ułamku sekundy zapanować nad rozpędzoną bestią zatrzymując ją dokładnie w wyznaczonym miejscu, zaledwie kilka centymetrów od stóp mechanika.

Priestley ma niezwykłą umiejętność opowiadania ze swadą o tak przyziemnych czynnościach, jak wymiana koła, czy tankowanie samochodu. Z resztą, w Formułę 1 nawet tankowanie bolidu specjalną mieszanką podobną do paliwa rakietowego, które tłoczone jest pod wysokim ciśnieniem wprost do baku rozgrzanego, drgającego mocą wyścigowego pojazdu w ciągu kilku nieznośnie długich sekund urasta di rangi kosmicznej przygody.

Autobiografia Marca Priestleya, jednego z najwybitniejszych mechaników wyścigowego zespołu McLaren, to pozycja, która jako żywo przypomina biografię najbardziej wybitnych muzyków rockowych. Priestley opisuje w niej swe życie, w którym nie brakowało szybkich samochodów, pięknych kobiet, luksusowych hoteli umiejscowionych w najbardziej malowniczych zakątkach świata, suto zakrapianych imprez, a także młodzieńczych wybryków, wśród których nagminne znęcanie się nad samochodami z wypożyczalni i demolowanie pokoi hotelowych wydają się dziecinnymi igraszkami.

Wśród tego wszystkiego Priestley i jego koledzy po fachu musieli znaleźć także czas na pracę nad bolidami, której było naprawdę dużo. Odpowiednie przygotowanie bolidu Formuły 1 do wyścigu zajmowało zgranej grupie mechaników często nawet kilkanaście godzin dziennie. Praca od poniedziałku do piątku, niemal od świtu, do późnych godzin nocnych stanowiła jednak tylko preludium, przed wyzwaniami, jakie stawiał sam wyścig, podczas, którego cały zespół w pocie czoła pracował na sukces jednego kierowcy pędzącego z zawrotną prędkością po torze.

W książce odnaleźć można sporo anegdot dotyczących pracy z najbardziej znanymi kierowcami Formuły 1, takimi jak, Michael Schumacher, Kimi Raikkonen, czy Fernando Alonso. Marc „Elvis” Priestley opisuje także swoisty „wyścig zbrojeń”, pomiędzy zespołami Formuły 1, w którym narzędzia takie, jak wojskowe systemy szyfrowania, specjalne, przygotowywane przez NASA kombinezony mechaników, czy choćby zwykły lekarski stetoskop zamieniały się w cudowną broń w walce o każdą sekundę przewagi nad konkurentem.

Książka Marca „Elvisa” Priestleya zatytułowana Mechanik. Kulisy padoku Formuły 1 i tajemnice rywalizacji to prawdziwa gratka nie tylko dla miłośników motoryzacji i fanów Formuły 1, to także bardzo ciekawa historia człowieka, który ze swojej pasji uczynił sposób na piękne, fascynujące i pełne wyzwań życie.



foto: pixabay.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Post Top Ad

Your Ad Spot

Strony