Newsy

Post Top Ad

wtorek, 31 grudnia 2019

Wsystkie twarze agenta Jej Królewskiej Mości


Niewiele jest zapewne na świecie osób, które nie znałyby nazwiska Bond, James Bond. Mało kto jednak wie, że filmowy agent 007, to facet dobrze po pięcdziesiątce, borykający się z typowymi problemami wieku średniego. Jak ogłosili światowej sławy naukowcy, którzy przyjrzeli się trybowi życia flmowej postaci, gdyby Bond żył naprawdę, to jego nietypowy tryb życia, skłonność do romansów i uwielbienie dla mocnych trunków, zaowocowałyby z pewnością problemami z impotencją, marskością wątroby i uzależnieniem. Nic więc dziwnego, że w rolę agenta MI6 wcieliło się już sześciu aktorów. Oto wszystkie twarze agenta 007.


Cukierek z bicepsami

Kiedy gruchnęła wiadomość, że w rolę Jamesa Bonda w pierwszym filmie z serii wcieli się Sean Connery wielu miłośników książek Iana Fleminga było w szoku. Sam Connery wahał się przed przyjęciem angażu do filmu pt: Doctor No. Ten postawny, umięśniony Szkot, były żołnierz marynarki wojennej, model i uczestnik konkursu na Mistera Universu, ze swą atletyczną budową, owłosionym torsem i kwadratową szczęką znacznie odbiegał od wyobrażenia o wymuskanym, posiadającyn nienaganne maniery agencie wywiadu z książęk o Bondzie. Swoim zaangażowaniem i niezaprzeczalnym talentem aktosrkim sprawił, że znany z kart powieści agent zaczął żyć filmowym życiem. Connery tak sugestywnie wcielił się w rolę agenta z licencją na zabijanie, że zagrał tę postać jeszcze kilkukrotnie, zdobywając sobie uznanie najbardziej nawet ortodoksyjnych fanów historii o Jamesie Bondzie. Po głośnym Doktorze No, Sean Connery odgrywał Bonda także m.in. w Diamenty są wieczne i Żyję się tylko dwa razy, by oddać na krótko pałeczkę Georgowi Lazenby.

Pechowy farciarz

Wiele można zarzucić Georgowi Lazenby, który wystąpił w zaledwie jednej produkcji o przygodach 007, zatytułowanej w Służbie Jej Królewskiej Mości, ale na pewno nie fakt, że brakowało mu tupetu i pewności siebie. Rolę w filmie otrzymał Lazenby dzięki drobnemu kłamstwu i łutowi szczęścia. Ten pochodzący z Australii sprzedawca samochodów i aktor reklamowy zdołał jakimś cudem przekonać osoby odpowiedzialne za wybór aktorów, że jest znanym w Europie aktorem i kierowcą rajdowym. Dzięki tak fartownemu posunięciu George Lazenby otrzymał rolę Bonda, która stała się życiowym osiągnięciem w jego niezbyt błyskotliwej karierze. Mimo wielkich starań początkującego aktora film okazał się kinową klapą i został skrytykowany przez publikę. Odtwórca głównej roli zaś uznany za jednego z najgorszych aktorów grających Jamesa Bonda. Aktorowi nie pomógł nawet fakt, że w jednej z filmowych scen wystąpił w tradycyjnej, szkockiej, kraciastej spódnicy. To, co wydawało się dla początkującego aktora prezentem od losu zamieniło się tym samym w pechowy epizod w jego życiu zawodowym.

Ja jestem święty

Kiedy w jednej ze scen kultowych Psów Władysława Pasikowskiego, Bogusław Linda wypowiada te słowa, nie zastanawia się zapewne, że tytuł świętego od dawna należy już do genialnego Rogera Moora. Oprócz niezwykle ciekawej interpretacji postaci agenta Jej Królewskiej Mości, Moore jest najbardziej znany właśnie z roli Simona Templara, zwanego Świętym. To co udało się stworzyć  Moorowi można śmiało określić mianem nowej jakości w historii przygód o Jamesie Bondzie. Bond uosabiany przez tego rodowitego brytyjczyka, noszącego dumny tytuł sir, nabrał wreszcie stosownego dystansu nie tylko do świata, ale również do samego siebie. Roger Moore zagrał między innymi w filmach: Żyj i pozwól umrzeć, a także Szpieg, który mnie kochał.



Bond szekspirowski

Timothy Dalton to zdecydowanie aktor o najbardziej gruntownym wykształceniu, już jako młody chłopiec kształcił się on w sztuce aktorskiej, jego pasja do teatralnych desek zaowocowała ukończeniem Królewskiej Akademii Sztuki Dramatycznej. W przeciwieństwie do Moora, Dalton nadał odgrywanej postaci sporo powagi. Aktor zagrał Bonda dwa razy, a po pewnych zawirowaniach prawnych, z którymi borykali się producenci serii zdecydował się na dobre pożegnać z postacią nieśmiertelnego szpiega, dając tym samym szanse na zabłyśnięcie Piercowi Brosnanowi.




Zadziorny przystojniak

Po falstarcie związanym z filmem W obliczu śmierci, kiedy to Brosnan musiał odstąpić rolę Daltonowi, ten nieskazitelny przystojnaik doczekał się wreszcie swojego czasu obejmując główną rolę w głośnym Goldeneye, którego wyświetlanie zakończyło się kasowym sukcesem w postaci 350 milionów dolarów zgromadzonych na koncie twórców filmu. Wraz z nastaniem ery Pierca Brosnana filmy o Bondzie odzyskały na nowo swój niezwykły blask i popularność. Zawadiacki agent na nowo zaczął podbijać serca kinomaniaków. Znawcy garunku szybko docenili niezwykłą umiejętność z jaką Brosnan łączył dystyngowaną elegancje i rubaszne  nieco poczucie humoru. Aktor  odgrywał rolę superinteligentnego szpiega w czterech filmach, by ostatecznie ustąpić na rzecz Daniela Craiga, którego podejście do tematu na dobre zrewolucjonizowało historie Bonda.

Zdecydowanie wstrząsający choć nigdy nie zmieszany

Odkąd w rolę kultowej postaci Jamesa Bonda wcielił się Daniel Craig świat na dobre przestał być taki, jaki był. Craig otworzył zupełnie nową epokę w historii agenta z licencją na zabijanie. Powiedzmy sobie szczerze, któż z nas byłby wcześniej w stanie wyobrazić sobie poczciwego Jamesa jeżdżącego Fordem średniej klasy, z ochotą sięgającego po dobrze zmrożoną butelkę piwa, który na pytanie dotyczące kultowego drinka "wstrząśniety czy zmieszany?" z robrajającą szczerością odpowiada: "mam to gdzieś"? Jeszcze jeden fakt świadczący o niezwykłej przemianie Jamesa Bonda, w któergo wciela się Craiga, jest niezwykle uderzający, Bond bywa brudny. Dopóki nie nastąpiła era Craiga agent 007 potrafił wyskoczyć z płonącego wieżowca, pokonać w locie czterech napastników w walce na noże, uratować stojącą na gzymsie niewiaste i otworzyć spadochron tuż nad ziemią nie roniąc nawet kropelki potu i nie brudząc przy tym śnieżnobiałej koszuli. Powiedzmy sobie szczerze, te czasy już minęły a nowy Bond w wykonaniu Daniela Craiga jest wreszcie człowiekiem z krwi i kości.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Post Top Ad

Your Ad Spot

Strony