Newsy

Post Top Ad

poniedziałek, 11 maja 2020

Anna Lubczyk. Dom z niebieskiego szkła – recenzja książki


Mija drugi miesiąc, od momentu, gdy Premier Rzeczpospolitej Polskiej wprowadził w kraju stan epidemii. Wciąż w mocy jest wiele restrykcji i ograniczeń związanych z przemieszczaniem się i korzystaniem z miejskiej infrastruktury. Kurier, który parkuje przed moim domem skrywa twarz pod białą chirurgiczną maską, a dłonie, w których trzyma niewielką przesyłkę odziane ma w gumowe rękawiczki.W paczce znajduje się książka Anny Lubczyk zatytułowana Dom z niebieskiego szkła.


Przez chwilę obracam ją w palcach zastanawiając się, czy to był dobry pomysł, by w momencie, gdy z ekranu telewizora wciąż dobiegają informacje na temat walki z korona wirusem sięgać po powieść, w której tajemnicza zaraza jest głównym bohaterem? W końcu się decyduje. Przewracam tytułową stronę i zaczynam czytać.


Faktycznie, książka Anny Lubczyk -  biotechnologa z wykształcenia i fanki literatury fantastycznej, jest dziś aktualna bardziej, niż mogłaby być kiedykolwiek. Na ponad dwustu stronach powieści autorka przedstawia czytelnikowi obraz świata ogarniętego szybko rozprzestrzeniającą się pandemią, która doprowadziła ludzkość na skraj przepaści.


W ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat tocząca świat pandemia zdołała doprowadzić do podziału społeczeństwa, zdziesiątkować ludzkość, stała się także przyczyną licznych konfliktów zbrojnych wyniszczających populacje i wyławiających Ziemię. Jedynym celem garstki ocalałych, którym udało się schronić w miastach budowanych pod szklanymi kopułami, jest wytężona praca nad antidotum, które zdołałoby zatrzymać zarazę.


David jest jednym z nich. Młody, aktywny student, poświęcający gros czasu na naukę i prowadzenie badań, marzy o tym, że pewnego dnia uda mu się dokonać przełomu i odegrać istotną rolę w walce z trudną do okiełznania zarazą. Początkowo nie zwraca uwagi na pierwsze symptomy świadczące o skrajnym zmęczeniu i osłabieniu organizmu. Gdy na jego ciele pojawiają się charakterystyczne ślady objawów nie da się dłużej ignorować. Wkrótce lekarze potwierdzają diagnozę. David jest jednym z zarażonych.


Dla chłopaka oznacza to opuszczenie rodziny i przeniesienie się na drugą stronę miasta, do specyficznego getta dla osób zarażonych. Początkowo popada w marazm, szybko jednak stara się opanować i poprzysięga sobie, że nadal będzie kontynuował pracę nad znalezieniem lekarstwa.


W przeniesieniu do nowej społeczności pomaga mu inna zarażona o imieniu Jane, która jest urzędniczką oddelegowaną do tego typu zadań. W zamkniętej enklawie, do której trafia, chłopak może kontynuować studia i prowadzić badania. Tam przypadkowo poznaje także Kena, który buntuje się przeciw otaczającej rzeczywistości. Ken zwraca uwagę, że przypadek Davida różni się znacznie od większości innych zakażeń.


Ken wciąga Davida w niebezpieczną grę, której celem jest wyjaśnienie niektórych trudnych do zrozumienia faktów związanych z szerzącą się pandemią. David przekona się, jak wiele odpowiedzi trzyma w rękach Jane, wydająca się na pierwszy rzut oka jedną z wielu mieszkanek getta dla zarażonych.


Dekameron Bocaccia, Dżuma Alberta Camusa, czy Miasto ślepców Jose Saramago, na księgarskich, czy bibliotecznych półka odnaleźć można sporo pozycji, których tematem przewodnim jest dziesiątkująca ludzkość, rozprzestrzeniająca się w ogromnym tempie zaraza. Do tej kategorii książek dołącza dziś Dom z niebieskiego szkła. Choć nie jest to zapewne dzieło na miarę wymienionych wcześniej, to w obecnej sytuacji książka nabiera dodatkowego znaczenia. Jednocześnie fascynuje i budzi emocje.


W tych trudnych czasach pozostaje żywić nadzieję, że wizję autorki powieści pozostaną tylko na papierze, a stosująca się do zaleceń ludzkość będzie mogła w niedługim czasie wrócić do codziennych obowiązków i znanego sobie świata.


Za egzemplarz do recenzji dziękuje wydawnictwu Novae Res

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Post Top Ad

Your Ad Spot

Strony